W wielu umowach, w tym regulaminach usług, możemy dostrzec tekst pisany wersalikami. Ten zabieg edytorski dotyczy zazwyczaj postanowień kluczowych z perspektywy stron – takich jak wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności lub zrzeczenie się roszczeń. Warto zatem zastanowić się, skąd wywodzi się ta praktyka. Czy pisanie postanowień z użyciem CAPS LOCKA to „amerykański zwyczaj” czy spełnienie wymogu prawnego?
Wielkie litery w umowach na prawach USA
Jeżeli strony zawierają umowę w oparciu o prawa USA, jedną z przyczyn wprowadzania do nich tekstu pisanego wielkimi literami jest Uniform Commercial Code – UCC. W XX. wieku Stany Zjednoczone dążyły do ujednolicenia swoich przepisów, czego efektem tych działań było powstanie w 1952 r. właśnie UCC. W istotnym uproszczeniu jest to regulacja dotycząca transakcji handlowych – w tym m.in. zawierania umów. UCC jest modelowym rozwiązaniem, które w podobnej formie zostało wprowadzone do porządku prawnego każdego ze stanów w USA.
Do 2022 r. UCC przewidywał, że niektóre z postanowień umowy powinny być „wyraźne” (conspicuous):

Ustęp (A) w tej definicji był przez długi czas interpretowany dosłownie – prawnicy w USA wskazywali, że pisanie wielkimi literami ważnych postanowień czyni je “wyraźnymi”. W związku z tym powszechną praktyką stało się korzystanie z wielkich liter przy pisaniu postanowień w umowie.
W szczególności to podejście widać w regulaminach, które zawierają ograniczenie odpowiedzialności dostawcy. Przykładowo, w warunkach korzystania z serwisu X możemy dostrzec:

Od 2022 r. definicja „wyraźnego” postanowienia została przemodelowana i nie zawiera ona odwołania do wielkości tekstu:

Pomimo tej zmiany, główne wymogi dla “wyraźnych” postanowień zostały raczej utrzymane. Wynika to z oficjalnego komentarza do UCC, zgodnie z którym:
1) Tekst wyraźnego postanowienia powinien odróżniać się od tekstu otaczającego go („Use of headings and text that contrast with surrounding text”);
2) Tytuł postanowień powinien być reprezentatywny dla danego postanowienia, np. „wyłączenie odpowiedzialności” zamiast „odpowiedzialność stron”.
Niemniej, do dziś w różnych stanach USA istnieją odmienne wymogi dla postanowień aby były one „conspicuous”. Przykładowo, w Kalifornii tekst postanowienia powinien być napisany większym fontem niż reszta tekstu w umowie. Stan Nowy Jork natomiast jako zasadę wprowadził pogrubienie albo podkreślenie tekstu.

Wersaliki a prawo Anglii i Walii
Prawo Anglii i Walii nie wymaga wprost formułowania postanowień dotyczących wyłączeń lub ograniczeń wielkimi literami. Niemniej może być to pożądane aby spełnić wymaganie dla „reasonableness test” w ramach The Unfair Contract Terms Act 1977 (UCTA). Zgodnie z tą regulacją, strona nie może domagać się wykonania postanowienia umowy, które wyłącza lub ogranicza jej odpowiedzialność, chyba że postanowienie to spełnia wymóg racjonalności („reasonableness”).
To, że wielkość tekstu może mieć znaczenie dowiadujemy się m.in. z uzasadnień sądów. Przykładowo, w sprawie z 2022 r. Benkert UK Ltd przeciwko Paint Dispensing Ltd, Scottish Appeal Court oddalił apelację, w której kwestionowano właśnie „racjonalność” postanowienia przewidującego ograniczenie odpowiedzialności. W swoich rozważaniach sąd wskazał m.in., że strona umowa była świadoma lub powinna była być świadoma tego ograniczenia w umowie – także ze względu na wielkość tekstu.

Podsumowanie
Formułowanie kluczowych postanowień umownych wielkimi literami stało się dość powszechne w obrocie. Sama wielkość liter nie zapewnia jednak skuteczności danego postanowienia w świetle praw USA lub Anglii i Walii: liczy się całościowy kontekst.
Ewentualna transplantacja tego „zwyczaju” do europejskich porządków prawnych nie ma/nie miałaby aktualnie zasadniczo istotnego wpływu na skuteczność postanowień ograniczających odpowiedzialność. Przykładowo, możliwość ograniczenia (w tym wyłączenia) odpowiedzialności w relacjach B2B w niemieckim porządku prawnym zależy od zupełnie innych czynników (m.in. czy dotyczy ona obowiązków kluczowych). W polskim porządku prawnym sformułowanie postanowienia wielkimi literami również w większości przypadków nie będzie miało „kapitalnego” znaczenia prawnego.
W przypadku pytań lub wątpliwości – zachęcam do kontaktu: piotr.mijal@prawo-it.pl
